niedziela, 7 lutego 2016

Zmiany są potrzebne?




       Połowa ludzi uważa, że  najlepiej jak się ustabilizuje pod sobą mocny grunt i,  że ma się już spokojne życie do końca. Do nie dawna też tak uważałam, że lepiej nic nie zmieniać tylko iść spokojnie do przodu bez żadnych zmian. Teraz to już się  kompletnie u mnie zmieniło.
       Więc odpowiadając na pytanie z tytułu,  to tak moim zdanie zmiany są potrzebne. W życiu trzeba wszystkiego wypróbować ale oczywiście z rozsądkiem. Idąc do gimnazjum byłam zwykłą 12-latką, która myślała, że w tym momencie zmieni się tylko budynek do którego uczęszczam aby chociaż trochę przyswoić tej wiedzy. Jednak tak nie było, wszystko wyglądało zupełnie inaczej niż sobie wyobrażałam. Ludzie w mojej szkole dzielą się na tych którzy mogą ci zmienić całe życie na gorsze jeżeli im podpadniesz i na tych którzy nic nie maja w tej sprawie do gadania. Na szczęście w gimnazjum jestem z moja przyjaciółką z którą znamy się od 1 podstawówki, więc miałam spokój jeśli chodzi o znalezienie sobie w tej szkole bratniej duszy. Powracając, to tak pierwszy dzień w tej szkole był dla mnie przerażający.  Następnego dnia mogłam bardziej się przyjrzeć wszystkim osobą chodzącym do tej szkoły. Zauważyłam, że dużo dziewczyn miało na sobie makijaż. Wtedy stwierdziłam, że ja również bym tak chciała,  wiec co dziennie nakładałam tego co raz więcej na twarz bo zaczęło mi się to podobać.  Dopóki przyjaciółka nie zwróciła mi na to uwagi to w ogóle mi to nie przeszkadzało. Porozmawiałyśmy na ten temat i zdałam sobie sprawę co ja takiego zrobiłam bo przecież ja jestem zwykłą dziewczyną która ma na malowanie się jeszcze sporo czasu. Następnego dnia przyszłam bez makijażu. Dużo dziewczyn zwracało na mnie uwagę i zaczęło szeptać mi za plecami bo przecież wyglądałam inaczej, mało "wyraźnie". Zabolało mnie to, w sumie nie pamiętam dokładnie kto i co mi powiedział na ten temat, że zaczęłam z powrotem nakładać tego mnóstwo na twarz aż do stycznia tego roku, kiedy moja cera znacznie się pogorszyła, miałam ją całą zaczerwienioną, krostek co nie miara, po prostu wyglądałam jak nie ja. Stwierdziłam okey, nie ma co się przejmować zdaniem innych i tak właśnie przestałam nakładać codziennie fluidów na twarz. Moja cera po prostu odżyła, co prawda krotki jako takie mam ale tego się już nie da uniknąć, ponieważ jestem nastolatką. Teraz jak się przypatrzę tym wszystkim dziewczyną nawet nie w szkole tylko po prostu na ulicy to aż centralnie bije się w głowę bo ja nie wiem jak ja mogłam tyle tego nakładać. Przecież u niektórych dziewczyn nie wygląda to naturalnie ani przyzwoicie jak na swój wiek.

        



     W styczniu dużo rzeczy się u mnie zmieniło. To np.,  że właśnie wyszłam z tej mało rozsądnej zmiany, ścięłam włosy no jak dla mnie bardzo krótko bo ja przeważnie miałam zawsze długie włosy ale dużo osób powiedziało mi właśnie, że wyglądam lepiej w krótszych włosach. Zaczęłam tez bardziej planować swój dzień aby żadnego nie zmarnować, staram się też więcej uczyć, być bardziej otwartym do ludzi i poznać więcej osób. 








A czy twoim zdaniem zmiany są potrzebne?

sobota, 2 stycznia 2016

Hello 2016!


 Witam was w 2016! Nawet nie wiecie jak poprzedni rok mi szybko zleciał. Ledwo co się przyzwyczaiłam do poprzedniego, a tu już nowy. Poprzedni rok jak już wspomniałam zleciał mi  bardzo szybko, był mało przyjemnym rokiem jak dla mnie ale były też w nim najlepsze jak dotąd momenty w moim życiu. 



Postanowienia noworoczne?
Miałam ich baardzo dużo ale ograniczyłam się do kilku bo wiedziałam, że i tak ich nie dotrzymam.

1. Pracuj nad sobą.
Chodzi mi w tym o to aby zacząć myśleć o sobie, o swoim wyglądzie, więcej się uczyć, aby dać w tym roku z siebie wszystko.

2. Nie marnuj czasu!

W 2015 większość czasu przeleżałam w łóżku, mało kiedy wychodziłam, chciałam po prostu odpocząć. Ten rok chciałabym aby był inny, abym zamiast leżeć w łóżku zrobiła coś bardziej pożytecznego.

3. Rób to co kochasz!

Chciałabym w tym roku spróbować czegoś o czym dawno marzyłam. Na pewno chciałabym zacząć trenować koszykówkę, od dawna się do tego zbierałam i czemu by tego nie wypróbować właśnie w 2016? Chciałam również w nowym roku rozpocząć blogowanie. Od dawna czytałam różne blogi i zawsze mi się to podobało. Jednak końcem grudnia już nie mogłam się doczekać aby napisać swój pierwszy post więc bloga założyłam jeszcze końcem 2015. Teraz zamieniam to postanowienie noworoczne na to aby mój blog był coraz lepszy!

To tyle jeśli chodzi o postanowienia noworoczne, może dla niektórych jest to całkiem sporo ale ja wiem, że dam radę. Chcę  następnego sylwestra w ręku trzymając picolo powiedzieć: DAŁAM RADĘ!





Jeżeli chodzi o mój kalendarz w 2016 to jest to "Mój dziennik"  Reginy Brett. Bardzo podoba mi się jego wygląd i to jak wyglądają jego kartki w środku, ponieważ jest to dla mnie bardzo ważne.

Życzę wam szczęśliwego nowego roku, aby ten rok był lepszy od poprzedniego!
A wy jakie macie postanowienia noworoczne?